wtorek, 29 grudnia 2009

Tydzień z Capoeira


Ruszyła maszyna, nikt jej nie zatrzyma :D

niedziela, 27 grudnia 2009

Tak zasypiamy...


Niestety, przyzwyczailiśmy i mała bez rodziców nie zaśnie.

sobota, 26 grudnia 2009

Odinstaluj swoje Gadu Gadu

Odinstaluj swoje Gadu Gadu



Wystarczająco długo na tym GG mnie naruchali - działa to i wygląda jak Jola Rutowicz. Jedyną zaletą jego jest to, że jest popularny, cała reszta to wady:



- blokuje wiadomości od nieznajomych

- blokuje niektóre statusy

- jest wolne i pamięciożerne

- przeładowane reklamami
- pada na kolana nawet częściej niż Jola

- czego tu nie dopiszesz będzie prawdą



Miarka się przebrała



a najbardziej to w momencie, kiedy z ciekawości postanowiłem zainstalować sobie Mobilne (debilne) GaduGadu. Zapłaciłem 9 zł za aktywację na 90 dni - w zamian na "dzień dobry" otrzymałem reklamę na cały ekran i banner reklamowy, załadowało kontakty i wykrzaczyło aplikację Java. Nie po to chyba płaci się za usługi, by wciskano do nich jeszcze reklamy, nie mówiąc o nie działaniu!!!



Przesiadam się



I tak używałem świetnego Konnekt'a bardzo długo, ale powoli mam dość. Namawiam wszystkich do zmiany sieci - ja się przesiadam na Google Talk. Darmowy, lekki i można go używać ot choćby jako wtyczkę do GMaila (nie trzeba go instalować na komputerze) czy do Google Side Bar, może pracować również jako osobna aplikacja (także w telefonie). Dodatkowo dla bardzo potrzebujących - tak, można podpiąć do niego kontakty z GG! GTalk jest oparty o protokół Jabber'a. Działają video chat i rozmowy głosowe. Twoje kontakty pobiera z darmowego konta Google Mail (dostajesz wraz z nim 7GB wolnego miejsca i niezły filtr antyspamowy), dodatkowo możesz je zsynchronizować ze swoim telefonem komórkowym (poprzez ActiveSync). Ładnie synchronizuje się również z orkut.com (jeden z największych na świecie portali społecznościowych wspierany przez Google).

Google talk ściągniesz stąd: http://www.google.com/talk/




czwartek, 17 grudnia 2009

Rozpoznawanie twarzy na Picasa Web Albums

Jakiś czas temu opcja zawitała na konta Picasa, ale nie miałem czasu się przyjrzeć. Ostatnio jednak zupełnie przypadkiem trafiłem na tę podstronę i zaliczyłem gruby opad szczęki.

Po zalogowaniu klikamy się w "Osoby". U siebie już paręnaście dodałem. Niesamowity jest jednak dla mnie nie fakt "odnajdywania" twarzy (to już od wielu lat komputery potrafią, wydaje mi się, że polega to mniej więcej na uproszczeniu obrazu twarzy do elips, punktów charakterystyczncyh i liczenia proporcji między nimi :) ale więcej na ten temat choćby na wiki: http://en.wikipedia.org/wiki/Facial_recognition_system).

Prawdziwe wrażenie zrobiła na mnie opcja, gdzie Picasa sama mi podpowiada, które buzie są podobne do tych już przeze mnie podpisanych. Masakra! Dwoma, trzema kliknięciami mam pogrupowane osoby ze zdjęć w 30-50 fotek tej samej twarzy. w 10 minut podpisałem sobie 500 zdjęć i podobnież tyle osób.

Jednak druga myśl sprowadza się do tego - czego nie może komputer, niech zrobią ludzie. Jak indyjskie farmy odkodowywujące CAPTCHA czy nawet wykorzystany podobny system do ratowania książek reCAPTCHA, w którym udział bierze sam google (http://blog.seattlepi.com/microsoft/archives/179415.asp?source=rss). reCaptcha to taki pomysł, że dajemu użytkownikowi dwa słowa do przepisania (np. przy logowaniu czy rejestracji na forum): jedno, które znamy i jedno, którego po zeskanowaniu nie jesteśmy pewni. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że user nie pomyli się (możnaby to sprawdzać paro krotnie) przy przepisywaniu drugiego obrazu, zatem poznajemy "przy okazji" jego znaczenie. W ten sposób można nauczyć maszynę rozpoznawania znaków (albo i twarzy, bo czym to się różni? :) bardziej precyzyjnie.

Pytanie, czy i jak zostanie to wykorzystane. Jeżeli w bazie mam 10 tysięcy zdjęć, to 1000 moich znajomych i po 100 zdjęć każdego zostało własnie przeze mnie zindeksowane i umieszczone w bazie. Pociąga to za sobą bardzo wiele możliwości i bardzo wiele z tych możliwości może być "złe".

Może niedługo uruchomiona zostanie wyszukiwarka znajomych w/g niewyraźnego zdjęcia z młodości?

Co mnie przeraża to fakt, że to co daje nam Picasa to szczyt góry lodowej - rozwiązanie proste, komercyjne, właściwie dodatek do hostingu zdjęć (fakt, że może i pewnie rozwinie się w coś większego też nie jest taki zły dla użytkowników). Jaką jednak technologią i wiedzą operują teraz np. agencje rządowe i wojskowe? Nie zważają przecież one generalnie na koszty badań i jestem pewien, że każdy z nas przeżyłby szok widząc jak dokładne i niezawodne może być aktualne "rozpoznawanie twarzy".

Trzynasty olcamp za nami

Wrażenia super, od dziś możecie mi mówić "Irek-3-piwa". Nieważne dlaczemu :)

Z prezentacji najlepiej moim zdaniem wypadł Jaro, współautor ututi.pl i jego litewskiego odpowiednika, brawa za pomysł i sposób prowadzenia prezentacji. Początek po litewsku, po którym wszyscy zaliczyli opady szczęk powinien przejść do klasyki gagów ;)

Druga choć nie gorsza prezentacja to Kinematograf, nowa produkcja Tomasza Bagińskiego, którego staję się coraz większym fanem :) Posłuchaliśmy wyczerpującego (temat, choć widownia tez się przerzedziła jako, że była to ostatnia prezentacja) wykładu o tworzeniu filmu. Tutaj trailer:

środa, 16 grudnia 2009

Zimno jak diabli


Nienawidzę zimna. I jadę na Olcamp.

poniedziałek, 14 grudnia 2009

niedziela, 13 grudnia 2009

Szósty zmysł

Świetny TED po raz kolejny.

sobota, 12 grudnia 2009

Pudzian i Najman

Temat na językach, to i ja dorzucę coś od siebie.

Żenada - ze sportowego punktu widzenia. Sukces - z punktu widzenia medialno-finansowego. Tragarz pokonał marnego boksera, więc ołów jest skuteczniejszy od MMA - skutkiem tego rzesze młodych adeptów sztuk walk, które mogły wyrosnąć na coś (cokolwiek) uderzą na siłownie i do siłownianych aptek.

Przypomniała mi się od razu taka bajeczka z MTV, nazywało się to Celebrity Deathmatch. Rozpiska KSW 14:

- Jola Rutowicz vs Dorota "Doda" Rabczewska
- Krzysztof Ibisz vs Tomasz Kammel
- Adam Małysz vs Robert Kubica
walka wieczoru:
- Donald Tusk vs Lech Kaczyński.

PS. Obstawiałem Najmana, bo najgorszy bokser ma więcej wspólnego z walką niż najlepszy strongman, ale jak się okazuje - logika swoje, a życie swoje :)

czwartek, 10 grudnia 2009

Ojojoj

Czas leci jak szalony.

Wróciłem dziś z dwudniowego tournee do Warszawy, były dwa treningi u Est.Prof. Lagarto (pozdrawiam!), były dwa pokazy dla Marcina. Wyszło spoko, powrót do domu i programujemy.

A pojawił się jeszcze na necie film: