sobota, 29 sierpnia 2009

jQuery

Za co lubię jQuery? Za to, że mogłem przestać używać javascript i zacząć bawić się programowaniem :)

Może to zbyt duże uogólnienie, ale w końcu:
- nie muszę zastanawiać się jak "to" będzie działało pod ie, ff, operą, chromem itd - wszędzie działa!
- nie muszę kombinować jak tworzyć podstawowe efekty - podaję nazwę i samo przygasa :)
- cała masa dodatków w postaci prostych (cholernie prostych ;)) w użyciu pluginów
- themeroller - i zapomnij o zabawie w skórkowanie ;)
- themeroller dev tool - skryptozakładka do ff, która otwiera na klikniętej stronie okienko pozwalające na żywca pracować nad skórką naszej aplikacji

mniodzio!

piątek, 28 sierpnia 2009

Na froncie bez zmian ;)

Sportakus na razie jakby przycichł, parę spraw naraz i jeśli już coś podłubię to albo małe błędy, albo coś z interfejsem. Nowe pomysły wciąż dochodzą i spooro roboty będzie.

Ninka natomiast wchodzi w stan Release Candidate - jeszcze miesiąc i światło dzienne ujrzy wersja 1.0 ;) Razem z panią menedżerką projektu nie możemy się już doczekać.

Nowa praca we Wrocku to teraz temat na tapecie, tymbardziej, że powoli mam już zamiar żegnać się z siłownią. A Zend będzie kluczem do nowych sukcesów ;)

Poza tym jeszcze Capoeira - w Katoliku, gdzie miałem zakaz wstępu, topnieją lody i jest szansa na wynajem sali. Byłaby to nasza 4 sekcja w Olsztynie - jak ja to udźwigne? :D

środa, 19 sierpnia 2009

Zend znów

Trafiłem przypadkiem na możliwość zdania egzaminu Zend Certified Engineer - wydawało się to certyfikatem nieuzasadnionego samozadowolenia z własnej osoby. Na stronie zend'a jednak szybko zmieniłem zdanie. Egzamin - 160 dolarów (koło 470zł). Do odbycia w jednym z 300 iluś tam miejsc na świecie. Tożto prawie jak Cisco! Najbliżej mogę zdać... trzy ulicy od domu ;) Materiały - 900 dolarów... Podobnie próbne testy. Cała fura kasy!

Ale może to jest to co trzeba zdać. 70 Polaków tylko to ma ;)

It's alive!

Działają już prawie najważniejsze funkcjonalności sportakus'a.

Albo raczej by być precyzyjnym - prowizorka chodzi. Teraz trzeba podorabiać filtrowania, formularze, zrefaktoryzować kod, dorobić layout, zapełnić bazę. Czyli 25% roboty dopiero za mną ;) A tak na poprawę humoru, typowy beton:

Jedna zmienna żali się drugiej:
- Ten wskaźnik jest taki fajny... Ale w ogóle nie zwraca na mnie uwagi.
- Po prostu nie jesteś w jego typie.


Jeśli rozumiesz - hi5!

niedziela, 16 sierpnia 2009

Nadrabianie straconego czasu

Trzeci, ostatni dzień w Gdyni. Wczoraj upłynął mi jedynie na odkopywaniu się spod góry nie przeczytanych wątków na forum php, goldenline i google reader.

No tak, bo jesli mam byc dev'em kiedys tam, to musze byc na czasie. Wiedziec co w trawie piszczy i znac zasady pisania html 5 zanim ten jeszcze wyjdzie (przewidywana data wdrozenia circa 2022 rok). Do tego jeszcze personal branding - czyli taki osobisty marketing.

Jak się dobrze kurwić?

- uzupelnione konto na goldenline i ikoniecznie duzo grup, do ktorych nalezysz
- dev blog (taki jak ten, a raczej ten sie nim dopiero mam nadzieje stanie)
- portfolio (uirapuru.pl powroci ;))
- obecnosc na forach specjalistycznych (i to nie taka bierna, szczyt marzen to byc tam modem)
- konto @twitter &&/|| blip
- skoro twitter to i linkedin (a bo mysle ostatnio czy nie szukaja phpowcow w Australii)
- zapelnilem sobie google reader'a paroma fajnymi rss'ami. Polecam zwłaszcza czesc tego, co wypisal na swoim blogu kominek. W koncu cudze blogi tez trzeba czytac :) No i smashing magazine - mus!
- dobrze jak wszystko co robisz przeniesiesz na serwery google - baze, kalendarz, dokumenty, znajomych w kontaktach, poczte itd. Google wyglada pro.

Dzis powrot do Olsztyna, ale wpierw basen jeszcze :)

wtorek, 11 sierpnia 2009

A to już połowa miesiąca

Sportakus idzie do przodu, choć nie powinien. A to dlatego, że jest kilka innych rzeczy, którymi powinienem się zająć, a programowanie jest jakąś taką ucieczką - potrafię przysiąść do Eclipse o 10 rano i wstać o 4 w nocy.

Idzie wielkimi krokami wrzesień - sesja. I nowe treningi, nowe grupy, trzeba nad tym przysiąść.

Strone dla Gimnazjum i Iwony trzeba skończyć.

Trzeba skończyć prawko jazdy.

O tyle dobrze, że dzięki Sportakusowi -może- zdobyłem nową pracę. Zdobyć to jedno, utrzymać będzie ciężko :)

Naprawdę smuci mnie tylko jedno. Ojciec znów pije i znów stracił pracę. Żal mi matki.

środa, 5 sierpnia 2009

Jakoś leci :)

Wierzcie lub nie, ale w Zendzie i jQuery posunąłem się już na tyle daleko, że Sportakus zaczyna mieć, ehm... nogi :) Rąk jeszcze brakuje, ale cieszy niesamowicie każdy mały postęp. Czeka mnie pewnie jeszcze spora refaktoryzacja tego (bo jestem święcie przekonany, że napisałem już masę kodu, który mógłbym zastąpić jakimś dużo lepszym komponentem Zenda), ale już już jest nieźle :)

Pokazałem projekt koledze i dostałem propozycję pracy. Nic pewnego, ale może się uda. Zawsze to milej siedzieć w domu i programować.